@miniowie
1.Czy istnieje JAKAKOLWIEK możliwość BANa za rejestracje na serwerze innego kraju (wszystkie dane podałem prawdziwe...co was będę okłamywał).
Powiem szczerze, że gdybym dostał taką nagrodę za wydanie paru ładnych tysięcy na to żeby sobie pograć LEGALNIE nie byłbym zadowolony tym bardziej, że po odpakowaniu XBoxa zakupionego w Polsce ilość ulotek wynoszących na piedestał usługę gry online jest powalająca. Można a nawet trzeba nazwać to reklamą usługi w Polsce, czyli kupując produkt umożliwiający mi rozrywkę zarówno w domu jak i na sieci. Podążając dalej tym tropem taki BAN byłby (być może za duże słowo) przestępstwem. Chciałbym mieć pewność, że nie dojdzie NIGDY do czegoś takiego. Dodam, że dla użytkowników Sony Playstation 3 taki problem nie istnieje.
Odpowiedz:
Tak jak w odpowiedzi na post użytkownika Szeregowiec86: Nigdy nie zdarzyło się, aby blokowano konsole tylko i wyłącznie z powodu adresu IP, który nie pochodzi z kraju rejestracji danego Windows Live ID. Bany dotyczyły konsol na których uruchamiano pirackie oprogramowanie.
2.Druga sprawa są to wydania gier. Polacy są okradani, nawet jeśli nie mogę wykorzystać zdrapki czy bonusu, (chociaż ja osobiście nie widzę przeszkód ponieważ zapłaciłem za konsolę, która mi to umożliwia) to mogę sobie ją odsprzedać. Albo mieć ją po prostu dla faktu posiadania,zapłaciłem-zakupiłem-zasłużyłem. Ja rozumiem fakt, że gra nie może kosztować o połowę mniej tylko dlatego, że mniej zarabiamy, bo pół Europy kupowałoby w Polsce. Rozumiem również, że otwarcie XL w Polsce się nie opłaca bo tutaj ludzie więcej gier kradną niż kupują i to jest wina tych właśnie ludzi. Ale nie można mierzyć wszystkich jedną miarą, jak dla mnie Bill może wpaść i zobaczyć w co gram.
Odpowiedz:
Ze względów prawnych (pozwy) Microsoft został zmuszony do ograniczania zawartości edycji kolekcjonerskich wydawanych przez siebie gier. Staramy się zawczasu informować o tym fakcie społeczność graczy. Rozumiem twoje rozgoryczenie, ale niestety na chwilę obecną nie można tego zmienić.
3. Trzecia sprawa dotyczy piractwa. Czy MS nie dysponuje żadnymi narzedziami do ścigania piractwa. Przeróbki sprzedawane na allegro, w większych miastach (wypowiem się na przykłądzie Łodzi gdyż mam blisko) można konsolę przerobić nawet w kilku miejscach na JEDNEJ ulicy. Zakup pirackiej gry nie stanowi żadnego problemu i nie ma przy tym nawet grama konspiracji, zeby próbować robić to tak żeby nikt nie widział. Ja się spotkałem nawet z sytuacjami gdzie ludzie się ze mnie śmiali bo kupuję oryginały. Nikt z tym nie walczy, a kary jak są to są praktycznie żadne. Wiem, że na zachodzie zjawisko to prawie nie istnieje. Zbanowaliście kilka tysięcy konsol, a teraz kolejne kilka tysięcy gra na flashach, które im to bez problemu umożliwiają.
Odpowiedz:
W działalność Microsoft nie jest wpisana walka z piractwem. Obowiązki bronienia praw autorskich wszystkich twórców (nie tylko gier, ale także muzyki i filmów) leżą po stronie odpowiednich instytucji.
4. Spotkałem się ostatnio z tanimi dyskami twardymi do XBoxa360 na aukcjach internetowych poczytałem na różnych forach, że są to domowymi sposobami tworzone dyski, nie mające nic wspólnego z MS poza obudową. Często widnieje tylko informacja, że jest to dysk używany a sprzedawany jest jako produkt MS. Czytałem również, że MS ma w przyszłych aktualizacjach BANować konsole z takimi dyskami. Ja się zgadzam, ale co jeśli ktoś jest przekonany, że ma oryginalny dysk, a któregoś dnia wstanie i się z XL nie połączy. Obawa jest nawet większa ponieważ po normalnych Microsoftowych cenach też się na coś takiego można naciąć.
Odpowiedz:
Nic nam nie wiadomo o fakcie zamiarach banowania takich konsol. Jednakże nie możemy przewidzieć innych konsekwencji używania nielicencjonowanych akcesoriów (awarie, problemy techniczne itd.). Zalecamy zakupy oryginalnych akcesoriów Microsoft lub akcesoriów, na które Microsoft udziela certyfikacji (znaczek na opakowaniu).
Ja szczęście w nieszczęściu nie mam jeszcze dysku, ale na pewno jak będę kupował to nie będę się oglądał za tańszymi czy używanymi, kupię oryginalnie zapakowany w sklepie i będzie dobrze. Ale na pewno są użytkownicy, którzy szukali jakichkolwiek oszczędności ponieważ MS woła sobie za te dyski na prawdę ogromne pieniądze, one nie są po prostu tyle warte...chyba, że się mylę to również proszę o sprostowanie.
Czy nie myśleliście nigdy jako firma, o jakiejś kampani, która uświadomiłaby ludziom zagrożenia płynące z takiego stanu rzeczy. A może dzięki temu upieczecie dwie pieczenie na jednym ogniu i część użytkowników zacznie korzystać z oryginalnych produktów.
Czy walki z piractwem nie można podciągnąć pod działanie na szkodę firmy, w taki sposób można zmniejszać piractwo, zwiększać świadomość ludzi a co za tym idzie użytkowników korzystających z oryginalnych produktów.
Umówmy się, że na tą chwilę ja płacę więcej bo ktoś nie płaci nic.
Coca-Cola nie pozwala sobie jakoś pluć na znaczek MS pozwala a koszta przenosi na klientów.
Pytanie na koniec jest proste co macie zamiar zrobić ze złodziejami ?
Odpowiedz:
Masz rację. Jednak jak już wspominałem wyżej – nie do Microsoftu należy walka z ludźmi, którzy naruszają polskie prawo (podrabiając różne produkty, a następnie sprzedając je bez podatków). Tym powinna zająć się policja, która walczy z przestępczością.